Jesteśmy dzisiaj świadkami jednego z wielu uzdrowień dokonanych przez Jezusa. Ci ludzie szukali różnych sposobów dotarcia do Jezusa. On sam natychmiast zwrócił uwagę na ich wiarę. Nie wiemy nic o wierze przyniesionego paralityka. Jakże wielką siłę ma wstawiennictwo drugiej osoby. My sami możemy być tymi, którzy przynoszą potrzebującego do Jezusa. Nie musimy wcale nosić czyjegoś łoża. Sama modlitwa za daną osobę, już jest duchowym niesieniem przed oblicze Mistrza. Z drugiej strony, warto samemu prosić inne osoby o modlitwę.