Ewangelia musi prowokować, wystawiać na próbę, wyzywać na pojedynek… Czy Bóg pochwala nieuczciwość?! Oczywiście, że nie! Pan pochwalił rządcę, że postąpił roztropnie (por. Łk 16,8a), czyli znalazł wyjście z sytuacji bez wyjścia, wykazał się sprytem i kreatywnością. W Starym Testamencie znajdujemy wiele postaci, których Bóg kochał i którym błogosławił właśnie dlatego, że widział w nich wiele dobrych chęci i wielkie zaangażowanie: Abraham, Mojżesz, Dawid i wielu innych. Na chrześcijańskiej drodze do świętości nie chodzi o to, by nie potykać się, a nawet upadać, ale raczej, by umieć powstawać i iść dalej; by walczyć o to, co cenne i mieć serce rozpalone żarem miłości względem Boga. Zróbmy dzisiaj rachunek sumienia w nieco inny sposób – zamiast zastanawiać się tylko nad tym, co było nie tak, spróbujmy zapytać się siebie o wewnętrzną motywację, o siłę woli, o spryt w życiu duchowym.