Adwent to czas decyzji i wyboru. Postać Eliasza. Potwierdzenie nauki Chrystusa. Porównanie do Jana Chrzciciela. Refleksja nad minionym i wnioski na dziś.
Adwent to czas decyzji i wyboru. Postać Eliasza. Potwierdzenie nauki Chrystusa. Porównanie do Jana Chrzciciela. Refleksja nad minionym i wnioski na dziś.
Człowiek wzrasta w przekonaniu, że powinien spełniać oczekiwania innych. Bardzo często lista oczekiwań przytłacza i paraliżuje. Ludzkie oczekiwania są subiektywne i wywodzą się z egoizmu. Tym, który może oczekiwać czegoś od człowieka jest Bóg. Boże oczekiwania swoje źródło mają w autentycznej trosce o człowieka. Bóg swoimi oczekiwaniami wskazuje człowiekowi najlepszą drogę dla niego, ale wybór zawsze należy do człowieka.
Chrystus zaprasza na Eucharystię, aby nas pokrzepić w trudach doczesności, a także w pielgrzymowaniu do domu Ojca. Do człowieka można dotrzeć tylko miłością. Jezus był przewodnikiem patrona dnia dzisiejszego.
W Liturgii wspominamy św. Mikołaja, bpa Miry. Zasłynął w świecie chrześcijańskim jako wielki dobroczyńca. Dzisiaj naśladują go miliony ludzi na świecie, wśród nich nawet niewierzący. Dobroczynność, to wielka cnota i podobieństwo do Boga, który jest hojny i który udziela łask w obfitości. Jednak pomaganie wymaga pewnego kunsztu i odpowiedzialności. Zasada dobroczynności jest taka: pomagam tym, których znam i jest to pomoc długofalowa. Druga zasada: pomagam poprzez mądre instytucje, które zebrane ofiary dobrze ulokują.
Najsilniejszą formą ludzkiego cierpienia jest rozpacz. Rozpacz jest konsekwencją grzechu i doznanej krzywdy. Mimo beznadziei sytuacji przed człowiekiem zawsze jest wybór. Człowiek zawsze może podjąć próbę walki o siebie. W tej walce człowiek nigdy nie jest sam, towarzyszy mu Bóg. Paralityk z Ewangelii symbolizuje rozpacz każdego człowieka. Konsekwencją pójścia za Jezusem jest wyrwanie się z rzeczywistości rozpaczy.
W sercu każdego człowieka istnieje pragnienie bliskości. Istotą bliskości jest obecność i koncentracja na drugim człowieku. Człowiek by zrozumieć otaczający go świat potrzebuje Bożej obecności. Adwent dla chrześcijanina winien być czasem, w którym odkrywa bezinteresowną bliskość Boga.
Historia uzdrowienia niewidomych (lub jednego niewidomego) powtarza się we wszystkich Ewangeliach synoptycznych. Uzdrowienie niewidomych to wypełnienie Izajaszowej przepowiedni, dotyczącej przybycia Mesjasza: „W ów dzień głusi usłyszą słowa księgi, a oczy niewidomych, wolne od mroku i od ciemności, będą widzieć” (Iz 29,18). Istnieją pewne różnice, jakie podkreślili w swoich wersjach Ewangelii św. Mateusz, Łukasz i Marek. Oznaczają one, że dany autor chciał nam zakomunikować coś więcej niż tylko literalny przekaz danej historii. Brak widzenia w rozumieniu Starego Testamentu, był przekleństwem, które bardzo pasowało do bliskości „miasta grzechu” – Jerycha. Jezus wyciąga człowieka nawet z takiego miejsca! W zagubieniu, jakie niesie ze sobą grzech – odejście od miłości Boga, możemy znaleźć się w przeróżny sposób: być wyobcowani i samotni, trzymać się kurczowo grzechu, który pozornie daje nam ciepło i bezpieczeństwo, lub tkwić w grzechu we dwójkę…
Zaufanie to podstawowa wartość w życiu człowieka. Trudno byłoby żyć komuś, kto nikomu nie ufa. Przekonujemy się jednak, że ludzie zawodzą. Recepty na udane życie trzeba szukać u osób godnych zaufania.