Głównym celem dzisiejszego fragmentu Ewangelii jest zilustrowanie ostrzeżenia, które ma być udzielone miastom, które nie okazują skruchy – nie są otwarte na Boże Słowo. Biada mówi nam o smutku, nieszczęściu, niedoskonałości. Wszelkie „biada” są często w Piśmie Świętym związane z wrogami Boga. Jednak nie tylko faryzeuszom dostaje się za ich fałsz i obłudę – Jezus używa także tego języka, gdy przemawia do swoich uczniów. „Biada”, co ciekawe, jest zazwyczaj ostrzeżeniem, które ma prowadzić do pokuty, a nie ogłoszeniem pewnego sądu! W momencie, gdy sam popełniam grzech i wiem, że Jezus mówi mi w tym momencie „biada!”, co czuję?! Co myślę?!