Tak często spotykamy się z postawą asekuranctwa i konformizmu, która nakazuje nie podejmować ryzyka. Największą wartością wydaje się wtedy „święty spokój”. Jezus nie robi nic dla „świętego spokoju”. Nie unika konfliktu, ale wręcz przeciwnie: świadomie wchodzi w spór, nawet gdy wie, że to grozi odrzuceniem lub śmiercią.