Jezus Chrystus uzdrawia w szabat człowieka z uschłą ręką. Bóg ma swe plany i zamierzenia, które niejednokrotnie nie zgadzają się z poglądami ludzkimi. Niekiedy trzeba z czegoś zrezygnować dla dobra innych. Umieć pełnić wolę Bożą.
Jezus Chrystus uzdrawia w szabat człowieka z uschłą ręką. Bóg ma swe plany i zamierzenia, które niejednokrotnie nie zgadzają się z poglądami ludzkimi. Niekiedy trzeba z czegoś zrezygnować dla dobra innych. Umieć pełnić wolę Bożą.
Każdy człowiek ma prawo do godnego wypoczynku, a chrześcijanin do wolnej niedzieli. Różne przepisy religijne są cenne dlatego, że stosowanie się do nich przyczynia się do rozwoju człowieka. Szabat jest dla człowieka, a nie na odwrót. To cenna wskazówka z dzisiejszej Ewangelii. Jezus przywrócił pierwotne znaczenie szabatu. Szabat jest dla człowieka. Pamiętajmy o potrzebie i konieczności świętowania niedzieli.
Opis pewnej ulicy. Przed takim wyglądem przestrzega Chrystus. Szata zrobiona z łat – szpetny wygląd. Połatane życie: połatana miłość, połatana wiara, połatana moralność.
Sobota jest dniem poświęconym Maryi. Tak jest od wieków. Kościół nadał Jej wiele tytułów. Maryja nazywana jest często Matką Słowa Bożego i Służebnicą Pana. Słowo Boże w życiu każdego chrześcijanina powinno zajmować szczególne miejsce. Każde słowo ma moc. Dzisiaj sam Bóg zapewnia nas o tym, że Jego słowo jest żywe i skuteczne. Mało tego, jest ono ostrzejsze niż miecz obosieczny, tzn. przenika całego człowieka. Ewangelia pokazuje nam dzisiaj jak wielką siłę miało słowo Jezusa skierowane do Mateusza. Jezus powiedział do niego: „Pójdź za mną”, a Mateusz zostawił wszystko i poszedł. Pan Jezus mówił nie tylko dwa tysiące lat temu, ale swoje słowo kieruje do nas każdego dnia.
Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: Synu, odpuszczają się twoje grzechy. Jezus, uzdrawiając chorego, objawia się jako Bóg. Najpierw odpuszcza grzechy, a dopiero potem każe wstać sparaliżowanemu. Jezus Chrystus jest Bogiem. Chce wszystkich zbawić przez wiarę; zawsze idzie Mu najpierw o duszę, a potem o ciało.
Trąd należy do najstraszliwszych chorób świata. „Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go” – czyniąc trędowatego zdrowym i czystym, Jezus pokazał, że jest obiecanym Mesjaszem, którego zadaniem było przywrócić człowiekowi rajską niewinność. Umiejmy dostrzec Chrystusa w naszym życiu.
Ewangelia opowiada nam o uzdrowieniu teściowej Piotra. Pan przychodzi i dokonuje cudu uzdrowienia. Pan pochyla się nad wieloma chorymi i wielu uzdrawia, uwalnia z mocy złego, jednak jasno wskazuje, że Jego zadaniem jest przynieść zbawienie, nie zdrowie. Pan podąża by głosić słowo Boże. Czas go nagli, dlatego podąża, i z mocą głosi słowo Boże. Jest tutaj piękne słowo o cierpieniu i wskazuje na jego wymiar w teologii zbawienia.
Każdy z nas znalazł się choć raz w sytuacji całkowitej bezsilności. Zupełnie nie wiemy, co wtedy robić. W takich sytuacjach zwykle zwracamy się do Boga. Paradoksalnie, właśnie wtedy, gdy jesteśmy najsłabsi, nasza modlitwa jest najmocniejsza. Mając świadomość Bożej obecności i dobrodziejstw od Niego płynących, nawet w najtrudniejszej sytuacji będziemy widzieli światło nadziei, którym jest Bóg. I jak Anna cieszyła się z otrzymanego dary syna, tak i my będzie się radowali Bożymi darami.