Jezus w przypowieści mówi o zasiewie, który Pan Bóg czyni w nas nieustannie siejąc swoje słowo. Wybrzmiewa ono w liturgii Kościoła oraz w osobistej lekturze Pisma Świętego, ale także w spotkaniach z ludźmi i szarości dnia codziennego. W dzisiejszym świecie nie dostrzega się wielu dramatów, które przechodzą ludzie. To często dramat oddalenia się od Boga, od Kościoła, od życia zgodnego z Dekalogiem. Zasiane przez siewcę ziarno wpada w prawdzie na grunt ludzkiego serca, ale jest on pełen kamieni, skał i cierni. Jak wygląda gleba mojego serca, na które pada Słowo pochodzące od Boga i co robię, żeby Słowo Boże mogło wydać plon w sercu innych ludzi? Zwróćmy uwagę na to, ile łaski Bożej, którą codziennie otrzymujemy od Boga, wydało plon w naszym życiu niekiedy w niespodziewany sposób.