Uczniowie uciekają z Jerozolimy. Kierują się w kierunku Emaus. W ich sercach jest dużo niepokoju. To, że rozmawiali i rozprawiali ze sobą można przetłumaczyć, że „kłócili się ze sobą i to zażarcie”. Nie było między nimi jedności. Jezus pragnie, abyśmy w naszym życiu się uspokoili. Abyśmy zastanowili się nad tym, co mówimy, a także w jaki sposób. Pomyślmy jaki jest poziom naszych rozmów. Logika Boża jest inna. Nasze przewidywania nie zawsze współgrają z Bożym prowadzeniem. Skupienie się na „moich” planach nie pozwala dojrzeć Jego prowadzenia. Mówienie na chwałę Boga i ku pożytkowi ludzi nie może zostać odwrócone. Ten fragment uczy nas, że ważne jest przemienione ludzie serce i uporządkowanie ludzkich uczuć. Należy zaprosić Jezusa do swojego życia i wsłuchać się w Jego słowo. Nie od razu poznajemy i rozumiemy.