Dobro zawsze wymaga poniesienia konkretnych „kosztów”. Jezus w dzisiejszej Ewangelii czyni ogromne dobro wobec człowieka opętanego. Jezus nie boi się niczego w człowieku. Wchodzi w najtrudniejsze sytuacje, dotyka miejsc najbardziej bolesnych, odrażających – wszystko po to, aby przynieść łaskę uleczenia, uzdrowienia, uwolnienia. Może utrata stada świń była ceną tego, że pozostali mieszkańcy nie zrobili nic, aby pomóc opętanemu? Bolesne skutki egoizmu.