Chrzest nakłada na człowieka misję głoszenia Ewangelii. Misja ewangelizacyjna wynika z powołania do życia we wspólnocie. Proces ewangelizacji w Kościele nigdy nie ustaje. Kościół głosząc Ewangelię nigdy nie ingeruje w wolną wolę człowieka.
Chrzest nakłada na człowieka misję głoszenia Ewangelii. Misja ewangelizacyjna wynika z powołania do życia we wspólnocie. Proces ewangelizacji w Kościele nigdy nie ustaje. Kościół głosząc Ewangelię nigdy nie ingeruje w wolną wolę człowieka.
Bartłomiej i Natanael z dzisiejszej Ewangelii, to jedna i ta sama osoba. Legenda o św. Bartłomieju mówi o tym, że przybył on na tereny Armenii i tam głosił Chrystusa. Bóg zna nas doskonale i wie, co kryje się w naszych sercach. Pragnie, żebyśmy Mu oddali wszystkie nasze sprawy. A On przyjdzie ze swoją łaską.
Mocne wyrzuty czyni dziś Jezus wobec uczonych w Piśmie i faryzeuszów. Jezus zarzuca im, że zamykają królestwo niebieskie przed ludźmi, że nie pozwalają im tam wejść, że często niesłusznie wpędzają ludzi w poczucie winy. Buntujemy się, gdy ktoś nam coś wypomina czy zwraca uwagę, że coś robimy źle. Nie jest nam łatwo wtedy przyznać, że ktoś może mieć rację. Spojrzenie z zewnątrz może być dla nas bardzo wartościowe. Bóg czasem posługuje się takimi osobami i sytuacjami, aby dotrzeć do naszego serca i zaprosić nas do nawrócenia. Warto czasem nie stawiać murów w sercu i z pokorą przyjąć zdanie drugiego człowieka. Może to być początek naszego nawrócenia.
Jezusowe zaproszenie na ucztę jest wciąż aktualne. Dla nikogo nie zabraknie miejsca. Jedynie od nas zależy, czy zechcemy się dołączyć. Jezus pragnie zwrócić uwagę na to, że nie możemy wartościować ludzi według ich pozycji, bogactwa czy pochodzenia. Każdy prawdziwy chrześcijanin ma być otwarty na człowieka i odnosić się do niego z godnością. Dążenie do celu za wszelką cenę, może przerodzić się w dążenie do celu po trupach, a to nie jest w żaden sposób godne chrześcijanina i zgodne z Dekalogiem. Zły duch czeka na to, aż człowiek zaburzy swoją relację z Panem Bogiem, aby w jednej chwili pogrążyć nas w grzechu i przejąć kontrolę nad naszym życiem.
Miłość to najtrudniejsza rzecz do wypełnienia w naszym codziennym życiu. Pan Jezus nakazuje nam miłować się nawzajem, a nawet stawiać dobro innych ponad swoje własne. Poprzeczka postawiona jest wysoko, ale królestwo Boże jest przeznaczone dla wytrwałych. Naśladować Jezusa w przykazaniu miłości oznacza służyć innym, nie patrząc na zapłatę. Warto zrobić sobie rachunek sumienia, jak w swoim życiu wypełniam przykazanie miłości. Nawet jeśli zdarzają się nam upadki, trzeba pamiętać o przykazaniu miłości. To Bóg jest miłością, która będzie dodawać nam sił do wytrwałej realizacji wzniosłych czynów miłosierdzia.
Dzisiejszą przypowieść można odczytywać w perspektywie wieczności: po przekroczeniu granicy śmierci czeka na nas uczta; doczesne dobre czyny są naszym strojem na wieczność; niegodnych uczty czeka ogień piekielny. Można odczytywać przypowieść w perspektywie codzienności: każda Msza św. to uczta, na którą zaprasza Jezus Chrystus; wielu odpowiada „nie”, bo swoje sprawy uważa za ważniejsze sprawy i zajęcia; ci, którzy przychodzą, powinni mieć odpowiedni strój, czyli stan łaski uświęcającej.
Dobrze znamy dzisiejszy fragment Ewangelii, dlatego wiemy, że nie mówi on o stosunku pracy w winnicy, ale o królestwie niebieskim. Cieszymy się, że Bóg okazuje nam miłosierdzie, ale nie cieszy nas to, że inni mogą grzeszyć całe życie a potem nagle przyjść do konfesjonału, wyznać grzechy i otrzymać rozgrzeszenie. Przyzwyczailiśmy się, że sprawiedliwie oznacza po równo i bardzo trudno nam przyjąć do wiadomości, że nie jest to zgodne z prawdą.
Gedeon siedzi na klepisku i młóci jeszcze niedojrzałe zboże w obawie, aby go nie zabrali Madianici. Anioł powołuje Gedeona do wielkiej misji: aby był wyzwolicielem Izraela. Gedeon nie wierzy w swoje siły i możliwości, czego symbolem są te niedojrzałe kłosy. Zasłania się nieprzychylnymi okolicznościami. Często nie wierzymy w siebie, nie potrafimy dostrzec w nas tego potencjału, który Bóg w nas złożył. Wszystko jest w naszym życiu możliwe, ponieważ Bóg jest z nami.