Sługa Pański zapowiadany jest przez Izajasza jako ten, który jest cichy i łagodny, a jednocześnie jako ktoś, kto zwycięży. Zwycięża nie ten, kto krzyczy, ale ten, który ma moc.
Sługa Pański zapowiadany jest przez Izajasza jako ten, który jest cichy i łagodny, a jednocześnie jako ktoś, kto zwycięży. Zwycięża nie ten, kto krzyczy, ale ten, który ma moc.
Kościół obchodzi dziś wspomnienie Maryi Panny z Góry Karmel, czyli Matki Bożej Szkaplerznej. Góra Karmel związana jest z prorokiem Eliaszem. Wedle tradycji z jego następców wziął początek zakon karmelitów, z którym mocno związana jest osoba Najświętszej Maryi Panny. Świętując dzisiaj razem z Maryją, nie sposób pominąć św. Szymona Stocka, karmelity. Urodził się w 1165 r., w hrabstwie Kent w Anglii. Jego matka ofiarowała go Matce Bożej, odmawiając na kolanach Zdrowaś Maryjo. Dzisiaj noszony na piersiach szkaplerz przypomina o tym, że nasze serca powinny zwracać się ku Bogu i bliźnim, odrywając się przy tym od dóbr doczesnych. Część noszona na plecach oznacza przyjmowanie z pokorą wszelkich życiowych przeciwności oraz poddanie się woli Bożej.
Jezus doskonale wie, że jesteśmy zmęczeni i utrudzeni, że każdego dnia zmagamy się z wielkimi ciężarami. W odpowiedzi na krzyże codzienności proponuje nam jarzmo – coś co kiedyś zakładano zwierzętom na czoło lub kark, by mogły łatwiej pracować. Jarzmo zawsze było dobierane indywidualnie do zwierzęcia, ono nie było przypadkowe. Jezus mówi: opowiedz mi o tym, przyjdź do Mnie ze swoim trudem, z tym, z czym sobie nie radzisz, z tym, co cię przerasta i nie mierz się z tym samemu, ale ze Mną. Proszę cię Panie, aby wszystkie moje zamiary decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do chwały służby Twojego majestatu. Daj mi jasność umysłu, abym umiał odnaleźć jarzmo, które jest dla mnie przygotowane jako pomoc, bym mógł wypełnić Twoją wolę.
Jezus modli się do swego Ojca na głos, uczniowie mogą więc usłyszeć i zapamiętać Jego słowa. Wysoki wskaźnik IQ nie gwarantuje poznania Boga.
Trudna młodość Mojżesza – zagrożenie śmiercią i cudowne ocalenie, życie na dworze faraona. Mojżesz miał ogromną ambicję zostać wybawicielem swojego narodu. Jednak zamordował Egipcjanina i został odrzucony przez swoich rodaków. Jego próby bycia kimś skończyły się porażką i ucieczką. Po spotkaniu z Bogiem jego życie się zmieniło. Bóg dał mu zadanie wyprowadzenia Izraela z Egiptu. Trzeba pozwolić Bogu poprowadzić się w życiu, a On spełni wszystkie nasze pragnienia.
Nieustanny kontakt z Jezusem nie gwarantuje tak zwanego „świętego spokoju”, a także lekkiego i przyjemnego życia bez problemów. Żyjąc w zgodzie ze światem i będąc jednocześnie w harmonii z Jezusem, nie da się zakosztować w pełni owoców pochodzących z łaski jaką otrzymuje się od Niego. W wielu dziedzinach świat jest bardzo daleko od Boga. „Łatwe i przyjemne życie” niestety nie istnieje. Dlatego Jezus zwraca się do nas, mówiąc o tym, aby wziąć swój krzyż i iść w Jego ślady. Ten kto nie chce wziąć swego krzyża nie jest godzien Jezusa i tym sposobem rezygnuje z prawdziwego, pięknego życia.
Strach – to on powstrzymuje nad od działania, od wykorzystywania naszych możliwości i od rozwoju osobowości. Musimy przestać patrzeć na ludzi – i często na siebie samych – a zacząć patrzeć na Boga. Poprzez modlitwę i naukę nauczmy się, jak trzeba myśleć i pamiętać o mocy Bożej. Pierwszym darem Zmartwychwstałego Chrystusa były słowa: „pokój wam”. Mamy zaufać Bogu, skupić się na Jego słowie, a nie na naszym lęku. Opowiadanie o pożarze domu.
Boimy się przyznać jawnie do Chrystusa. Chcemy, by nasza wiara pozostała w sferze intymnej, osobistej. Chcemy w tej materii być neutralni, by nie stracić. Wiara domaga się świadectwa. Wiara domaga się znaku krzyża uczynionego w przestrzeni publicznej. Nasza wiara domaga się od nas obrony Kościoła. Czasem trzeba, byśmy się poczuli porzuceni, odrzuceni. Dlaczego? Byśmy naszej siły szukali u Chrystusa.