Uświadomić dzieciom, że Jezus wskazuje nam właściwą drogę.
Uświadomić dzieciom, że Jezus wskazuje nam właściwą drogę.
Ewidentne znaczenie pewnych działań i decyzji. Niedostrzegalne znaczenie pewnych działań i decyzji. Moje życie – wędrowanie czy cha-cha? Heroizm patriotów i świętych – konsekwencja ich dobrych wyborów z przeszłości. Życiowe dramaty – konsekwencje złych codziennych wyborów z przeszłości. Wpływ nawet najbardziej nieznaczących decyzji na nasze życie.
Księga Apokalipsy św. Jana to nie film science-fiction, albo fragment jakiejś kosmicznej baśni. Uchyla nam ona rąbka tajemnicy o wydarzeniach, które mają nadejść. Bóg przypomina o naszej wolności, czyli po prostu zostawia nas z pytaniem: „Po której stronie się opowiadasz?”. W naszej codzienności nie wystarczy tylko WIEDZIEĆ, co jest dobre, ale trzeba jeszcze właściwie WYBIERAĆ. Uroczystość Wniebowzięcia Maryi to wielkie święto Jej zwycięstwa! Ona wypełniona Duchem Świętym wskazuje nam drogę właściwych wyborów, byśmy doszli do obiecanej nagrody życia wiecznego.
Dzisiejszy dzień jest szczególny. Maryja została z ciałem i duszą zabrana przez Pana Jezusa do nieba, dlatego dzisiejszą uroczystość nazywamy Wniebowzięciem Najświętszej Maryi Panny. Przypada ona zawsze na dzień 15 sierpnia. Róża to piękny kwiat, ale oprócz tego posiada także kolce, którymi można się pokłuć. Róża to kwiat, który wysyła do nas promienie ciepła, piękna i czułości. Słonecznik to kwiat, który kieruje się bezpośrednio w stronę słońca i tam nabiera odpowiednik barw. W słońcu dojrzewają również jego nasiona, które kiedy dojrzeją cieszą nas. Lilia jest symbolem czystości i świętości. Maryja przez całe życie żyła bez grzechu dzięki łasce, którą obdarzył Ją Bóg. Pomoce: Obrazek Maryi ukazujący Wniebowzięcie. Róża. Słonecznik. Lilia.
Codzienność przygniata swoim ciężarem. Troska o byt rodziny przysparza wielu kłopotów; rodzi różne problemy. Trudna sytuacja ludzi młodych, którzy po studiach nie znajdują pracy i muszą emigrować za chlebem. Lęk związany z niepewnymi podstawami egzystencji. Chrystus umacnia swoich uczniów: "Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się" (Mt 14,27). Chrześcijanin z radością wyznaje Jezusowi: "Prawdziwie jesteś Synem Bożym" (Mt 14,33). Chrześcijanin w trudach, przeciwnościach i prześladowaniach woła: "Panie, ratuj mnie" (Mt 14,30).
Bardzo dobrze, że jak trwoga to do Boga. Czasami coś musi nami wstrząsnąć, abyśmy się obudzili! Bóg wyznacza miejsce, czas i sposób spotkania z człowiekiem. Ze strony człowieka potrzebna jest stała gotowość na spotkanie z Bogiem. Kontemplacja Syna uczy bycia z Ojcem i w Ojcu na co dzień. Kto żyje Bogiem – nie da się zmylić czy oszukać. Modlitwa przybliża do życia i do ludzi. Modlitwa jest chodzeniem po wodzie. Gdy się lękamy, słyszymy słowa: "Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!" (Mt 14,27). Piotr zwraca się do Mistrza: "Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!" (Mt 14,28). Jeśli modlimy się szczerze, to nie dziwmy się, kiedy usłyszymy: Chodź! Szmer łagodnego powiewu prowokuje Eliasza do wyjścia. Skąd wiedział, że przechodzi Pan?! Serce wyczuwa na kilometry owo tchnienie życia, którym zostało obdarowane w chwili stworzenia. Modlitwa przynosi pokój, nawet w czasie największej zawieruchy. Nie oceniaj swej modlitwy. Po prostu módl się i nie ustawaj.
Wakacyjne spotkania modlitewne podczas Eucharystii są dla nas źródłem poznania tajemnicy Boga. Swoją tajemnicę miał prorok Eliasz. Było nią spotkanie z Bogiem na górze Horeb. Wierzący Rzymianie mieli również tajemnice. Zawarte są one w Liście św. Pawła, w którym dzieli się z adresatami rozmaitymi sprawami dotyczącymi wiary: pisze o radościach i smutkach, a szczególnie o tym, że niektórzy wierzący odstąpili od Bożych przykazań. Tajemnicą – dla nas niezrozumiałą – jest to, że Apostołowie zobaczyli kroczącego po jeziorze Chrystusa. Apostoł Piotr też kroczył po jeziorze. Ten dar otrzymał wtedy, gdy pragnął jak najszybciej być przy swoim Mistrzu – Jezusie. Każde spotkanie podczas Eucharystii jest tajemnicą obecności Chrystusa pomiędzy nami. Wciąż wspinamy się na górę, aby spotkać się z Bogiem. Tą górą jest modlitwa, dobre uczynki. Spotykamy się z Panem Jezusem i razem z Nim cieszymy się z tego, że jesteśmy razem.
Jezus chciał w samotności i na modlitwie spędzić czas żałoby i smutku po męczeńskiej śmierci Jana Chrzciciela. Samotność Jezusa nie trwała długo. Kiedy Jezus dopłynął do brzegu, oczekiwały Go już wielkie tłumy, które wołały o pomoc i uzdrowienie. Z jednej strony widzimy męczeńską śmierć Jana Chrzciciela, który był gotów oddać życie w imię obrony prawdy. Z drugiej zaś strony widzimy Jezusa, który cierpi z powodu uwięzienia Jana, ale nie podejmuje jakichś spektakularnych działań, aby go uratować. Boże działanie nie odpowiada ludzkiej logice działania czy skutecznego realizowania zamierzonych celów. Drogi Boże nie są drogami ludzkimi, a Boże myśli nie są myślami ludzkimi. Papież Franciszek mówił o stylu Bożego działania: "Bóg nas zaskakuje. Ukazuje się właśnie w ubóstwie, w słabości, w pokorze i daje nam swoją miłość, która nas zbawia, uzdrawia i daje nam siłę". Życie św. Jana Chrzciciela z punktu widzenia ziemskiej logiki zakończyło się porażką. A jednak wiara dyktuje nam głębokie przekonanie, że nie była to porażka.