Naród Wybrany wielokrotnie doświadczał zagrożeń ze strony wroga zewnętrznego. Grzech pierworodny – geneza lęku i zagrożenia. Apostołowie dygotali z lęku zamknięci w Wieczerniku z obawy przed Żydami. Jeżeli ich Pan i Nauczyciel doświadczył tak wielkich cierpień i śmierci ze strony swoich wrogów, cóż mogli oni – biedni rybacy. Uspokoiły ich słowa Zmartwychwstałego: Pokój wam (J 20,19). To tak jakby powiedział: „Już dobrze. Przestańcie żyć swoimi lękami. Jestem z wami. Spójrzcie na Moje rany. W piątek były dla was powodem rozpaczy i załamania. Ale teraz to pieczęć Mojego triumfu. Nie lękajcie się wrogów, którzy są na zewnątrz wieczernika. Ich nienawiść może dotknąć tylko waszego ciała. Dlatego nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało. Bo nic więcej zrobić już nie mogą. Oto daję wam potężną broń do walki z prawdziwym wrogiem”.