Zostaliśmy zarażeni wirusem samowystarczalności. Chcemy być niezależni od Boga i od ludzi. Potrzebujemy człowieka, a już tym bardziej potrzebujemy Boga. Dla Boga to ja jestem całym światem, to ja jestem tym, którego kocha ponad wszystko, dla którego poświęcił życie swojego jedynego Syna. Czymś niesamowitym jest czuć się zaopiekowanym. Czuć, że ktoś się o mnie troszczy, pragnie mojego szczęścia.