Autor Listu do Hebrajczyków nazywa Jezusa Najwyższym Kapłanem i jedynym Pośrednikiem między Bogiem i ludźmi. W sposób szczególny doświadczamy obecności Chrystusa w Eucharystii, która uobecnia dla nas Jego śmierć i zmartwychwstanie.
Autor Listu do Hebrajczyków nazywa Jezusa Najwyższym Kapłanem i jedynym Pośrednikiem między Bogiem i ludźmi. W sposób szczególny doświadczamy obecności Chrystusa w Eucharystii, która uobecnia dla nas Jego śmierć i zmartwychwstanie.
Jezus chciał „przymusić” swoich rozmówców do wyznania: „Należy czynić dobro i ocalać ludzkie życie zawsze, bez względu na okoliczności”. Jest to nauczanie, z którym trudno się nie zgodzić. Ludzkie życie zasługuje na wszelką ochronę – niezależnie od tego, na jakim etapie rozwoju się znajduje. Skąd wzięło się uporczywe milczenie słuchaczy Jezusa? Faryzeusze byli zazdrośni o mądrość i cudotwórczą moc Jezusa. Lękali się, że naruszanie Prawa rozchwieje cały system ich religijnych przekonań i władzy. Dziś nie są nam obce sytuacje, kiedy nasze próby czynienia dobra są ograniczane przez innych lub kiedy ktoś jest przymuszany do grzesznych czynów. Módlmy się o odwagę, byśmy umieli czynić dobro i bronić życia w każdej sytuacji, w której Bóg nas postawi.
Irytują nas prawa, które oceniamy jako nieuzasadnione lub też nielogiczne. Z drugiej strony w wielu sytuacjach zasłaniamy się prawem. Taką postawę nazywamy faryzeizmem. Jezus jest zaatakowany przez faryzeuszów, że On i Jego uczniowie łuskają kłosy w szabat. Oskarżenie dotyczy przekroczenia świętego szabatu, czasu radości i odpoczynku. Faryzeusze interpretują działanie Chrystusa i Jego towarzyszy jako pracę żniwiarza, która jest jedną z trzydziestu dziewięciu prac zakazanych. Była to rabinistyczna interpretacja przykazania o uczczeniu szabatu. Każde prawo ma funkcję podrzędną wobec człowieka, powinno służyć uporządkowaniu jego życia, a nie skomplikowaniu. Poza tym nie może być ono narzędziem wymierzonym przeciw człowiekowi, ale ma służyć jego obronie i zapewnieniu bezpieczeństwa. Prawo Boże służy dobru człowieka, nawet jeśli zawiera jakieś zakazy.
Problem z właściwym rozumieniem postu. Post to duchowe ogołocenie ludzkiego wnętrza, konieczne, by tam można było zaprosić Jezusa. Post to walka z grzechem i złymi przyzwyczajeniami. Post otwiera człowieka na potrzeby bliźnich.
Jezus powołuje osoby świadome własnej słabości i nędzy. Tylko grzesznicy stanowią wspólnotę uczniów Pana. Grzesznik, to człowiek w drodze za Bogiem. Słowa Jezusa oczyszczają, przemieniają, uświęcają, rozświetlają myślenie. Lewi tęsknił za zmianą. Chciał być wziętym, prowadzonym, zależnym. Nie wiedział, że jego marzeniem była wieczność.
Uzdrawianie ukazywało Boską moc Jezusa z Nazaretu. Aby uczynić cud, Zbawiciel domaga się wiary. Chrystus ma władzę odpuszczania grzechów. Bł. Regina Protmann ufała Bogu bezgranicznie. Jej maksymą życia było zawołanie: „Jak Bóg chce!”. Zasłynęła dobrocią i miłosierdziem. Naśladując patronkę dnia dzisiejszego, pomagajmy bliźnim.
Jezus spotyka człowieka trędowatego, który nosi w sobie zapalony płomień wiary. Odkrywamy życiodajny gest wyciągniętej ręki Jezusa. Przywrócenie trędowatego do życia jest jednoznaczne z oczyszczeniem go z grzechów. Otwartość człowieka na łaskę Boga: odrobina wiary wystarczy, by Pan zatrzymał się przy nas.
Jezus Chrystus wszedł w najtrudniejsze ludzkie problemy, aby nas z nich uwolnić, wyswobodzić: W czym bowiem sam cierpiał będąc doświadczany, w tym może przyjść z pomocą tym, którzy są poddani próbom (Hbr 2,18). Największym problemem człowieka jest grzech, który zabija go duchowo. Jezus przyszedł w ciele, aby wybawić człowieka ze śmierci duchowej.