Pasterze spod Betlejem usłyszeli nagle, w środku nocy, że otrzymują dobrą nowinę. Ciekawe, co dla tych ludzi mogło być dobrą nowiną, źródłem wielkiej radości? Podwyżka cen wełny? Wiadomość o zarazie, która wyniszczyła wilki? Odkrycie skarbu ukrytego w jednej z grot, do których spędzali stado podczas zimna i ulewy? I oto słyszą z ust anioła, że tą dobrą nowiną są narodziny Dziecka, Zbawiciela świata. Wobec tej nowiny wszystkie inne oczekiwania i marzenia bledną. Dlatego biegną co sił w nogach na tę pierwszą pasterkę, by uklęknąć przed maleńkim jak Hostia Dzieciątkiem i adorować wielką Tajemnicę naszej wiary. Oni prawdziwie stali się dziećmi Bożymi.