Otworzyć oczy i zobaczyć Jezusa
Otworzyć oczy i zobaczyć Jezusa
Uświadomić dzieciom, że cuda dzieją się każdego dnia. Pan Jezus w dzisiejszej Ewangelii dokonuje kolejnego cudu. Kiedy mamy problemy ze wzrokiem, idziemy do okulisty, który bada nasz wzrok i podaje leki. Kiedy wada wzroku jest duża musimy nosić okulary. W czasach Pana Jezusa nie było tak rozwiniętej technologii okulistycznej. Jeśli ktoś był niewidomy lub miał słaby wzrok musiał z tym żyć. W czasach Pana Jezusa, podobnie jak dzisiaj, wielu ludzi chorowało na oczy. Tak jak inne części naszego ciała był to organ, który się często psuł. Cud wywołał wielkie poruszenie wśród ludzi. Życie bez wzroku musiało być bardzo trudne, ale wyobraźcie sobie wielką radość, która zapanowała w sercu człowieka uzdrowionego. Dzisiejszy świat pomaga bardzo ludziom z problemami widzenia. Oprócz okularów, szczególnie ludzie dorośli, noszą również szkła kontaktowe. Ci, którzy pracują w laboratorium używają mikroskopu, aby zobaczyć np. bakterie. Dzięki lornetce możemy zobaczyć to, co jest daleko.
Dzisiejszy człowiek ucieka od prawdy, co odcina go od Chrystusa.
Dostrzec to, co zrozumiała Samarytanka. Ludzie mogą jedynie częściowo spełnić nasze pragnienia. Tylko Bóg może w pełni odpowiedzieć na to, czego poszukuje nasze serce.
Uczeń Jezusa musi Go naśladować, a więc zrobić wszystko, co tylko możliwe, aby prowadzić ludzi do zgody, do uśmiechu.
W czasie Przemienienia uczniowie ujrzeli chwałę Jezusa Chrystusa i poznali, że On jest umiłowanym Synem Bożym. Każdy z nas ma udział, już tu na ziemi, w chwale Chrystusa, gdy Go słucha, oczekując przemiany serca mocą Bożego Słowa. Na Górze Tabor miało miejsce nie tylko przemienienie Chrystusa, które blaskiem bóstwa rozpromieniło Jego ludzką naturę, ale również przemienienie Apostołów. Za chwilę zejdziemy z Góry Przemienienia i wejdziemy w codzienność Wielkiego Postu. Jezus Chrystus nie będzie miał już lśniąco białej szaty i nie będą towarzyszyć Mu wielkie postacie znane nam z Biblii. Zacznijmy zatem szukać Zbawiciela w dzisiaj spotkanych ludziach i w miejscach, do których się niebawem udamy.
Obraz przemienionego Jezusa pozostawił w ich życiu głębokie ślady. Czy w naszym życiu Bóg również zostawia ślady? Nasza wyobraźnia jest kształtowana przez różnego rodzaju obrazy: rzeczywiste i fantastyczne. Warto zatrzymać się na moment, przymknąć oczy i zastanowić nad tym, jakie obrazy żyją w mojej pamięci. Jakie duchowe fotografie pojawiają się na ekranie mojego „wewnętrznego telewizora”, kiedy zamykam powieki i próbuję wracać do przeszłości? W Ewangelii czytamy o przeżyciach apostołów. Piotr oraz dwaj bracia, Jakub i Jan, doznali szczególnego doświadczenia: Jezus przemienił się w ich obecności.
Pan Jezus przychodzi do nas w każdej Eucharystii. On przychodzi, aby nas odwiedzić, ale gdy żył na ziemi też chodził po swoim kraju, uzdrawiał chorych ludzi, pomagał wszystkim, którzy potrzebowali pomocy, dawał pożywienie głodnym. Czasem jest tak, że Pan Jezus, który jest w niebie przychodzi na świat i objawia się konkretnej osobie. Pewnego razu przyszedł do pewnej siostry zakonnej, która miała na imię Faustyna. Jezus wyglądał tak, jak na tym obrazie. Jedną rękę miał wzniesioną, jak do błogosławieństwa, a drugą dotykał szaty, z której wychodziły dwa promienie, blady i czerwony. To w wyjątkowej książce jaką jest Dzienniczek św. s. Faustyny opisane są jej spotkania z Jezusem. Mamy naśladować Pana Jezusa, który dla każdego chciał czynić dobro. Naśladujemy miłosierdzie Pana Jezusa kiedy modlimy się za innych ludzi, mówimy dobre słowa i wypełniamy dobre uczynki. Nie powinniśmy się zniechęcać, ale pamiętać o Jezusie, któremu też było trudno.